|
XXXV sesja Białołęki
Umieranie inwestycji Od niezwykle miłej uroczystości rozpoczęła się kolejna sesja Białołęki. Zarząd Główny Związku Kombatantów Rzeczpospolitej i Byłych Więźniów Politycznych udekorował Odznaką za Zasługi dla ZKRPiBWP Małgorzatę Kozieł, naczelnika wydziału kultury i Zygmunta Krupieńczyka, kombatanta, żołnierza Wileńskiego Zgrupowania AK. Małgorzata Kozieł od lat blisko współpracuje ze Społeczną Radą Kombatancką i środowiskiem kombatanckim. Jak mało kto rozumie i docenia inicjatywy kombatantów, pomaga w rozwiązywaniu problemów środowiska, wspomaga organizowanie uroczystości ważnych dla polskiej historii. Zygmunt Krupieńczyk jest sekretarzem białołęckiej Społecznej Rady Kombatanckiej, pomaga najbardziej potrzebującym, widząc dobro we wspieraniu innych. W kolejnym punkcie, już niemal tradycyjnie, pojawiła się sprawa oczyszczalni Czajka. Burmistrz Tadeusz Semetkowski poinformował, że miasto w dalszym ciągu w swych planach dotyczących jej modernizacji nie bierze pod uwagę postulatów dzielnicy. Nie została wskazana lokalizacja pod oczyszczalnię Pancerz - dla lewobrzeżnej części stolicy, nie uwzględniono stanowczego nie dla spalarni - pozornie zapis o tejże nie funkcjonuje, ale pewne elementy każą sądzić, że nie odstąpiono od pomysłu. Nie został rozwiązany problem wypływu ścieków do Wisły po bielańskiej stronie, co spowoduje, że potworne ilości odorów - po rozszczelnieniu - będą emitowane po białołęckiej stronie Wisły, tuż przy dużym osiedlu mieszkaniowym na Obrazkowej. Najlepszą ilustracją braku konkretnych rozwiązań tej kwestii jest wybudowana w połowie lat 90. przepompownia w Nowodworach. Sprawa emisji odorów nie została uwzględniona w projekcie inwestycji. Efekt - dotkliwy fetor, na tyle dotkliwy, że Wojewódzki Inspektorat Sanitarny stwierdził, iż MPWiK powinno się zająć problemem natychmiast. Uchwała o przyjęciu negatywnego stanowiska we wszystkich powyższych kwestiach została przyjęta jednogłośnie. Opinia rady na temat projektu załącznika do budżetu dzielnicy na ten rok wskazuje na niedobory środków na zadania bieżące. Niedobór jest spory - blisko 11 mln zł. Uruchomiona rezerwa celowa w budżecie miasta nie zapewniła środków na wypłaty wynagrodzeń dla pracowników oświaty i odprowadzanie od nich składek, a także na dotacje do przedszkoli niepublicznych. Stąd przegłosowana propozycja zmian. Drastyczne cięcia środków dotyczą również projektu budżetu na rok 2006. Z 45 mln na inwestycje pozostało 28,8 mln zł. Burmistrz Jerzy Smoczyński z goryczą skonstatował - Możemy nie inwestować, ale nie możemy zaniechać budowy gimnazjum przy Ostródzkiej i przebudowy szkoły 112. W dyskusji padały ostre słowa pod adresem miasta - znikają środki na inwestycje, każdego roku coraz mniej jest pieniędzy na oświatę. Radny Andrzej Opolski mówił o powolnym umieraniu inwestycji. Burmistrz Smoczyński próbował pocieszać, że dopóki budżet nie jest uchwalony zwiększenia są wciąż możliwe. Powrócił temat z ostatniej nadzwyczajnej sesji - białołęckie szkoły lada chwila będą pękać w szwach. Jeśli nie rozpocznie się niemal natychmiast budowy trzech szkół podobnych do tej przy Strumykowej do 2011 roku zabraknie miejsc dla ponad 800 dzieci! Na sugestie Andrzeja Opolskiego, że szkoły trzeba budować za skromniejsze środki, burmistrz kategorycznie stwierdził, że na szkołach nie można oszczędzać, bowiem "takie są Rzeczypospolite, jakie młodzieży chowanie". Pozytywnie zaopiniowano projekt uchwały miasta zakładający likwidację ośmiu zakładów budżetowych - w tym Białołęckiego Ośrodka Sportu - pod warunkiem, że mienie ośrodka zostanie przekazane białołęckim szkołom. Hala -szkole przy Strumykowej, boisko BOS - szkole przy Erazma, zespół boisk i korty przy Picassa - gimnazjum przy Van Gogha. Obiekt przy Światowida znajdzie się pod zarządem Warszawskiego Ośrodka Sportu. Radni pytali o reperkusje zmiany statusu BOS dla działalności klubów, o usytuowanie prawne pływalni i o wątpliwe korzyści płynące z centralizacji obiektów sportowych. Burmistrz Dariusz Ostrowski poinformował, że Białołęcki Uczniowski Klub Sportowy będzie działał nadal, na tych samych zasadach. Nowa sytuacja nie wpłynie na działalność pływalni, a jeśli wpłynie, to korzystnie. Ceny biletów zostaną ujednolicone w całej stolicy i mają być niższe. Przekazanie hal sportowych szkołom sprawi, że po zajęciach dla uczniów mieszkańcy dzielnicy będą z nich mogli korzystać po niższych cenach. Wszyscy pracownicy pozostaną na swoich stanowiskach, zmieni się jedynie pracodawca. Czy obiekty BOS zostaną przekazane białołęckim szkołom? O tym zadecyduje miasto. Jerzy Smoczyński przypomniał - To nie jest nasza uchwała, kultura i sport zostały nam odebrane trzy lata temu. (...) My prowadzimy szkoły. Nasz warunek - hale wrócą do szkół, bo to im powinny służyć. Z jedną uwagą przegłosowano nazewnictwo nowych ulic. Zaciekawienie radnych wzbudziło nazwisko patrona jednej z nich - Roman Maciejewski. Burmistrz Semetkowski uspokoił i zapewnił, że patron to wybitny muzyk. Nazwisko patrona innej ulicy - Marian Hemar - nie budziło wątpliwości. Sympatycznie brzmią kolejne nazwy ulic - Brzozowy Zagajnik i Wilczej Łąki.
(egu)
|