XL sesja Pragi Północ

Pełny monopol PiS

40. sesję rady dzielnicy Praga Północ długo zapewne będzie pamiętała jej dotychczasowa przewodnicząca Hanna Jarzębska, która kierowała radą od grudnia 2002 roku. Jej odwołanie 23 listopada zdaje się być kolejnym przejawem bardzo szorstkiej przyjaźni lub wręcz nienawiści pomiędzy PiS a PO.

O zamiarach PiS wobec przewodniczącej Jarzębskiej kuluary szeptały już dawno, co odnotowywaliśmy na naszych łamach. Zmiany w dzielnicy poszły jednak głęboko dalej. Pierwotnie obrady sesji miały się skupić na korekcie dzielnicowego załącznika do budżetu miasta. Jednak już na samym początku sesji przewodniczący Cierpisz na wniosek klubu radnych PiS wniósł do porządku obrad sześć nowych punktów, w wyniku których radną Jarzębską na fotelu przewodniczącego rady zastąpił Jacek Wachowicz, wieloletni radny dzielnicy. Radny Wachowicz, prywatnie mieszkaniec okazałej wili na Targówku (na Pradze zachował nadal adres zameldowania) w tej kadencji dostał się do rady z list Wspólnoty Samorządowej, następnie zasilił klub Nasza Praga (w którym oprócz niego były radne Jarzębska, Kowalska, Dąbrowska i radny Baranowski), następnie z tym ostatnim wstąpił do klubu PiS. Jak widać, migracje się opłacały: nagroda w postaci fotela została mu dana. PiS nie zapomniał także o radnym Baranowskim, pierwotnie wybranym do rady z list tej organizacji. Przygarniecie syna marnotrawnego okraszono powołaniem go na funkcję przewodniczącego specjalnie do tego celu powołanej komisji bezpieczeństwa.

PiS nagradza, ale i karze. Karę na sesji poniosła była radna PiS Kowalska, która opuściła swój klub, a na dodatek zaczęła publicznie prać jego brudy wywlekając na światło dzienne nieprawidłowości dotyczące przydziału mieszkania dla syna naczelnika Biura Zarządu Kazimierza Konopki, Jakuba. Zarzucała także Kazimierzowi Konopko bezprawne przywłaszczenie funkcji, posługiwanie się nienależnymi mu pieczęciami i otrzymywanie umów zleceń w urzędzie, w którym pracował. Radną Kowalską ukarano usuwając ją z funkcji przewodniczącej komisji mieszkaniowej i z samej komisji także, aby więcej nie miała dostępu do żadnych "interesujących" materiałów.

PiS karze i nagradza. Pan Kazimierz Konopko, niesławny bohater niedawnych publikacji prasowych, w imię koleżeńskiej solidarności został na wniosek burmistrza Roberta Sosnowskiego powołany na funkcję WICEBURMISTRZA PRAGI PÓŁNOC. Radni opozycyjnego SLD długo przecierali oczy ze zdumienia na takie nowe porządki w radzie. Sami też dwa lata temu doświadczyli takiego traktowania, kiedy ich radna Jurczyńska będąca przewodniczącą komisji edukacji została z niej na siłę odwołana. Swój sprzeciw przy odwoływaniu przewodniczącej Jarzębskiej i radnej Kowalskiej głośno wyrażali mówiąc, że „dobre obyczaje padły - oto styl sprawowania władzy przez PiS” i nie wzięli udziału w żadnym z pozostałych głosowań nad nowo wprowadzonymi punktami obrad. Nikt się tym zresztą nie przejmował, a osoba licząca głosy beznamiętnie podawała ten sam wynik 12 za, 0 przeciw, 0 wstrzymujących. Magiczna liczba 12 to bowiem liczba radnych PiS w radzie dzielnicy i minimalna liczba głosów, aby mieć większość w 23-osobowej radzie. Ignorując absolutnie opozycję, burmistrz Sosnowski nie raczył nawet poinformować radnej Tondera, jaki zakres kompetencji powierzy nowo powołanemu wiceburmistrzowi Konopce.

Po wyczyszczeniu spraw personalnych rada przeszła do omawiania jedynego merytorycznego punktu obrad, czyli budżetu dzielnicy. W tym momencie opozycja ostatecznie otrząsnęła się z szoku. Radna Tondera zarzuciła zarządowi działanie na szkodę dzielnicy poprzez świadome pozbawianie się subwencji wyrównawczej z m.st. Warszawy, wykazując w ostatniej chwili dodatkowe dochody, o których było już wiadomo w połowie roku i nic nie robiąc, aby te środki pozostały na Pradze. „W ten sposób tracimy ponad 2,3 miliona złotych, czyżby zarząd nie miał pomysłów na wykorzystanie tych środków i uważa, że najłatwiej oddać je do Warszawy” – mówiła, zarzuciła także zarządowi brak kontroli nad mieniem komunalnym i bezsensowną w tym zakresie politykę miasta. Z kolei radna Jurczyńska zarzuciła zarządowi, że dopiero dziś, nie dostrzegając problemu wcześniej, wprowadza do budżetu niezbędne środki na płace i nagrody dla nauczycieli, o co opozycja walczyła już od połowy roku wskazując na ich braki w budżecie. W debacie budżetowej radni PiS nie zabierali głosu, lecz wierna 12 poparła propozycje zarządu, uszczuplające plan dochodów i wydatków dzielnicy na kwotę 6,3 miliona złotych. W punktach interpelacje, wolne wnioski radna Jurczyńska ponownie zażądała informacji na temat prowadzonego remontu ulicy Lęborskiej, radny Kędzierski przypomniał o zaległej kontroli w Zarządzie Gospodarowania Nieruchomościami, a radny Wojdyga zwrócił uwagę na niestaranne wykonywanie prac remontowych ciągów jezdnych i chodników. Informując o pracach zarządu, burmistrz Sosnowski pochwalił się, iż złożono wnioski do funduszy unijnych na kwotę 800 000 złotych na dofinansowanie rewitalizacji kamienic przy Ząbkowskiej 4 i 36. Po wyczerpaniu porządku obrad radny Wachowicz zamknął obrady.
Dziś sytuacja w północnopraskim samorządzie wygląda następująco:
- Przewodniczący i jedyny wiceprzewodniczący rady reprezentują PiS
- Wszystkie komisje z wyjątkiem budżetowej obsadził PiS
- W trzyosobowym zarządzie dzielnicy zasiada dwóch członków PiS

Na 7 grudnia zwołana został 41 sesja rady dzielnicy, w porządku której przewidywane są kolejne zmiany w składach osobowych komisji rady i być może przeoczenie szefowej komisji budżetowej spoza PiS zostanie naprawione. Szykuje się także kolejna korekta budżetu.

DCH

7597