|
XLI sesja Pragi Północ
Pełny monopol PiS (cz. II) Relacjonując przebieg XL Sesji Rady Dzielnicy Praga Północ, w końcówce sprawozdania z sesji opisującego zmonopolizowanie północnopraskiego samorządu przez przedstawicieli PiS, przedstawiliśmy informację i sugestię, iż w trakcie zwołanej na 7 grudnia 41 sesji rady dzielnicy, w porządku której przewidywane są kolejne zmiany w składach osobowych komisji rady "być może przeoczenie szefowej komisji budżetowej spoza PiS zostanie naprawione". Nasze przewidywania okazały się słuszne i w trakcie obrad rada usunęła radną Alicję Dąbrowską (PO) z funkcji przewodniczącej komisji budżetu. W swoich dyktatorskich zapędach radni PiS posunęli się tak daleko, iż zaczęli zapominać o obowiązujących procedurach. Dopiero radna Tondera z SLD przypomniała im, że przewodniczącego komisji powołuje rada na wniosek członków komisji. Klub radnych PiS, mimo wprowadzenia na tej sesji do komisji budżetu trzech kolejnych przedstawicieli, nie zdołał przegłosować swojego kandydata Mioduszewskiego, słynnego ze starań o mieszkanie komunalne z zasobów dzielnicy, a od niedawna pracownika Zarządu Gospodarowania Nieruchomościami - jednostki organizacyjnej Pragi Północ. Kuluary szeptały, iż ma to być kolejna porcja zapłaty za przejście do klubu PiS tego radnego wybranego z list LPR. Jego konkurentką była parę minut wcześniej odwołana z tej funkcji radna Dąbrowska, której nie przedstawiono żadnych zarzutów poza jednym, iż nie jest z PiS, ale z PO. Komisja budżetu stała się największym bytem w radzie: w jej skład wchodzi 15 radnych (na 23 ogółem); jedna osoba na sesji była nieobecna. W wyniku przeprowadzonego głosowania 7 radnych poparło radnego Mioduszewskiego, tyle samo osób głosowało za radną Dąbrowską. Efektem tego pata jest to, że tymczasowo komisji budżetu przewodzi radna Kowalik z SLD, aktualna jej wiceprzewodnicząca. Podobnych błędów radni PiS ustrzegli się przy powoływaniu przewodniczącej komisji mieszkaniowej. Tu zwyciężyła ich faworytka, radna Jeznak, zastępując odwołaną na poprzedniej sesji radną Kowalską, która PiS opuściła. Zarząd przy nieobecności na sesji burmistrza Sosnowskiego, ale zapewne za jego wiedzą i wolą, z gorliwością godną lepszej sprawy podjął także próbę zmiany przyjętego na 40. sesji przez radę protokołu z 39. sesji rady i ukrycia w nim niektórych zapisów mogących w ocenie zarządu naruszać ustawę o ochronie danych osobowych. Radni opozycji szybko jednak wykryli, iż w opinii, na którą powoływał się zarząd, tak jednoznacznych zaleceń nie było. Dyrektor Biura Ochrony Urzędu m.st. Warszawy napisał w niej wręcz, iż w protokole rady nie występują informacje, które pochodzą z materiałów niejawnych lub które można zakwalifikować jako informacje podlegające ochronie prawnej. Chodziło między innymi o wysokość zarobków obecnego wiceburmistrza Kazimierza Konopko i wysokość płaconych przez niego alimentów na rzecz syna, który - przypomnijmy - ubiegał się o mieszkanie komunalne na Pradze. W tej sprawie radni PiS pogubili się zupełnie i po wielu wystąpieniach opozycji poparli wniosek radnego Johne, by zakończyć procedowanie i nie podejmować w sprawie protokołu żadnych decyzji. W dwóch merytorycznych punktach porządku obrad rada podjęła uchwały w sprawie wystąpienia do Rady Warszawy o wyrażenie zgody na przekazanie komunalnych lokali użytkowych placówkom oświatowym na ich zadania statutowe oraz w sprawie tak zwanych wydatków niewygasających. O ile pierwsza ze spraw nie wzbudziła kontrowersji, o tyle przy wydatkach niewygasających ponownie rozpętała się dyskusja. Radna Tondera domagała się odpowiedzi, dlaczego Zarząd nie wydatkował w tym roku kwoty 2 milionów złotych na zaplanowane inwestycje. Dopytywała się także, dlaczego radni dowiadują się dopiero podczas sesji (a zarząd wiedział już od kilku miesięcy), że mimo zmniejszenia zakresu inwestycji "budowa hali sportowej przy Kowieńskiej 12/20" - rezygnacja z podziemnego parkingu - przewidywane koszty tego przedsięwzięcia rosną o prawie milion złotych. Pytała także, dlaczego prawie o 800 000 rosną koszty nadbudowy szkoły przy ulicy Jagiellońskiej 7. Po kilku nieudanych próbach ustnych wyjaśnień otrzymała zapewnienie, iż na przedstawione pytania dostanie pełną odpowiedź na piśmie. Tu 12 radnych PiS wykazało czujność i projekt uchwały w sprawie wydatków niewygasających karnie przegłosowało. Wielkim nieobecnym na sali okazał się być burmistrz Sosnowski i nie dane mu było wysłuchać wystąpienia radnego miasta Warszawy Jerzego Wojciecha Świtalskiego, który poinformował radnych o złożonych w prokuraturze zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez funkcjonariusza publicznego - burmistrza Dzielnicy Praga Północ i zawiadomieniu o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych przez burmistrza Dzielnicy Praga Północ. Oba wnioski w tych sprawach wyszły z gabinetu prezydenta Warszawy, a dotyczą Roberta Sosnowskiego. Burmistrz nie wysłuchał także wystąpienia radnego województwa mazowieckiego Ireneusza Tondery, który próbował wezwać radnych PiS do opamiętania i odrzucenia prób powrotu do modelu rządów jedynie słusznej monopartii.
DCh
|