|
Nadzwyczajna sesja Białołęki
Sesja rozpoczęła się od uczczenia minutą ciszy pamięci ofiar katastrofy w hali wystawienniczej w Katowicach. Krótką dyskusję wywołał projekt uchwały w sprawie wyboru daty obchodów Święta Warszawy. Z kilku propozycji białołęccy radni wybrali dzień 6 czerwca, dzień nadania Warszawie praw miejskich. Wśród propozycji dat znalazły się 17 stycznia - rocznica wyzwolenia stolicy i 1 sierpnia - rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Żadna z tych dat nie była wedle radnych odpowiednia. Jak powiedzieli, Święto Warszawy powinno być pogodne i nie obciążone wojennymi przeżyciami. 6 czerwca jest doskonałą datą również ze względu na rozpoczynający się sezon turystyczny. Radni wyrazili nadzieję, że święto stanie się nową marką Warszawy i produktem - jeśli można użyć takiego określenia - ją promującym. Następny punkt już niemal tradycyjnie dotyczył zmian w załączniku do budżetu na 2006 rok. Wśród nich znalazły się m.in. zwiększenia środków na budowę ulic Sprawnej, Strumykowej, Kowalczyka. Inwestycja Światowida, Topolowa wraz z odnogami komunikacyjnymi Dzierzgońską i Leśnej Polanki, droga serwisowa na odcinku Książkowa i Hanki Ordonówny nie została zakończona w 2005 roku ze względu na zaskarżone przez ekologów decyzje o wycince drzew. Kwota na inwestycję nie znalazła się w wydatkach nie wygasających w 2006, stąd wystąpienie do miasta o przeniesienie środków na bieżący rok. Przebudowa skrzyżowania Czołowej i Światowida nie dojdzie na razie do skutku ze względu na roszczenia miasta w stosunku do działki, przez którą inwestycja ma przebiegać. Wystąpiono o środki na modernizację ulicy Mehoffera od Książkowej do skrzyżowania z Myśliborską i budowę parkingu przy targowisku Tarchomin na Porajów - terenem administruje Zakład Gospodarowania Nieruchomościami i budowę żłobka przy Książkowej. Długą dyskusję wywołała kwestia pełnowymiarowego boiska do gry w piłkę nożną w Parku Picassa. Część radnych była zdania, że jest ono nieodzowne. Burmistrz Jerzy Smoczyński zwrócił uwagę na fakt, iż miasto nie jest zainteresowane tą inwestycją, zaś burmistrz Tadeusz Semetkowski zgasił zapał radnych podając koszt budowy - 3 mln zł. Obaj burmistrzowie przypomnieli, że wiele białołęckich szkół ma doskonałe boiska, z których młodzież może korzystać niemal bez ograniczeń. Przypomnieli również, jaki jest budżet dzielnicy na ten rok - 29 mln zł. Występowano o 42 mln. Radni otrzymali od władz miasta kolejną wersję projektu studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego m. st. Warszawy. Część zmian zaproponowanych wcześniej przez radnych Białołęki została uwzględniona. Radni wnieśli doń kolejne poprawki - umieszczenie w studium miejsca lokalizacji oczyszczalni dla lewobrzeżnej Warszawy, zakazu budowy przy oczyszczalni Czajka zakładu termicznego przekształcania odpadów i ograniczenie dobowej przepustowości Czajki do 435 tys. metrów sześciennych ścieków (w projekcie znalazł się zapis o 480 tys. metrów sześciennych). Radni zwrócili uwagę na niekorzystne rozwiązanie komunikacyjne w przebiegu trasy Traktu Nadwiślańskiego - skierowanie go w ulicę Myśliborską. Według radnych znacząco pogorszy to sytuację komunikacyjną Tarchomina. Studium ogranicza zabudowę Tarchomina Centralnego do 20-metrowych budynków. Radni są zdania, że należy dopuścić zabudowę o wysokości do 30 metrów, mając nadzieję na przyciągnięcie poważnych inwestorów. Jeśli Komisja Kultury, a ściślej podkomisja nazewnictwa ulic wyrazi na to zgodę, część ulicy Czeremchowej - od Mehoffera do Klasyków - otrzyma nową nazwę - Papieska, zaś jedna z bezimiennych ulic prostopadłych do Światowida będzie się nazywać Woskowa. W interpelacjach i wolnych wnioskach pojawiło się jak zwykle wiele ważnych kwestii. Pytano, czy umowa społeczna MPWiK z mieszkańcami Białołęki zostanie spisana i parafowana. Andrzej Świtalski pytał, dlaczego likwiduje się pojemniki przeznaczone do segregacji odpadów w tzw. zielonej Białołęce. Okazuje się, że powstawały przy nich mini wysypiska, stąd decyzja o ich usunięciu. Na pytanie radnych burmistrz Dariusz Ostrowski zdał relację ze stanu odśnieżania dachów białołęckich placówek oświatowych. Wszystkie szkoły są bezpieczne. Gorzej jest z odśnieżaniem chodników ze względu na spory kompetencyjne. Chodniki mają różnych właścicieli. Wśród wniosków radnych pojawiła się informacja o rodzinie Kozłowskich, którzy skarżą się na poważne problemy zdrowotne w związku z funkcjonowaniem w pobliżu ich domu stacji bazowej telefonii komórkowej przy Dorodnej. Pisaliśmy o tej sprawie w poprzednim wydaniu NGP. (egu) |