XLI sesja Białołęki

Więcej szkół

Dyskutowanie nad kilkunastoma punktami umieszczonymi w porządku obrad rozpoczęło się od zmian w budżecie na 2006 rok. Więcej na drogi publiczne - Dębowa i Światowida, oświatę i wychowanie - budowa szkoły podstawowej w osiedlu Nowodwory, przedszkola i gimnazjum przy Ostródzkiej. Następna uchwała dotyczyła wystąpienia do Rady Miasta o utrzymanie białołęckiego odcinka przebiegu linii metra w projektowanym Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego m.st. Warszawy. Radni wnioskowali również o utrzymanie rezerwy gruntów pod linię metra. Uzasadnienie jest oczywiste - nowe osiedla mieszkaniowe, wciąż rosnąca liczba mieszkańców Białołęki i związane z tym bardzo poważne problemy komunikacyjne - korki na Modlińskiej i przy wjeździe na most Grota - Roweckiego. Odpowiednią uchwałą wystąpiono o zwiększenie dotacji do przedszkoli niepublicznych z 75 do 100%. Następne uchwały dotyczyły zakupów działek - pod budowę parkingu przy szkole nr 275, pod budowę przedszkola i szkoły przy ulicy Szamocin, gimnazjum przy Leśnej Polanki. Działki przy Talarowej i Ceramicznej zostaną przeznaczone pod budowę szkoły podstawowej i przedszkola, szkoły podstawowe powstaną również przy Książkowej i Nowodworskiej. Zakupienie działki przy Odkrytej pozwoli na budowę liceum ogólnokształcącego. Uchwały przyjęto jednogłośnie, potrzeby oświatowe dzielnicy są oczywiste dla wszystkich radnych - do 2010 przybędzie 1700 uczniów w podstawówkach i 500 w gimnazjach. Rocznie przybywa również 500 dzieci w wieku przedszkolnym. Wszystko to oznacza, że w ciągu czterech lat należy wybudować dwie duże szkoły podstawowe, jedno gimnazjum i aż sześć przedszkoli. Zapewnienie kolejnych działek pod budowę następnych szkół wymaga zamiany nieruchomości należących do miasta na te, które są własnością Kurii Biskupiej Diecezji Warszawsko - Praskiej i parafii p.w. św. Łukasza Ewangelisty przy Ostródzkiej, Ruskowym Brodzie, Kobiałki i Głębockiej pod budowę szkół podstawowych, gimnazjów i przedszkoli. Zamiana działek Myśliborska za Sprawną pozwoli na wybudowanie szkoły podstawowej.

Radni wystąpili do Rady Miasta o zwiększenie środków na świadczenia zdrowotne i opiekę nad dziećmi w żłobku. Rośnie zainteresowanie rodziców tego rodzaju opieką, a w Białołęce nie ma publicznego żłobka. Należy więc zwiększyć ilość miejsc wykupywanych w żłobku niepublicznym.

Jednogłośnie przyjęto uchwały dotyczące przekazania środków trwałych dla Zespołu Szkół nr 106 przy Van Gogha 1, dla biblioteki publicznej pod tym samym adresem i dla Białołęckiego Ośrodka Kultury, również przy Van Gogha 1. Wątpliwość wyraził Andrzej Opolski, radny SLD. Dotyczyła ona kosztów wyposażenia wentylacji i klimatyzacji auli. Radny był zdania, że owe dodatkowe koszty (264 tys. zł) są wynikiem błędów w fazie projektowania obiektu.

Uchwała w sprawie opracowania zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Winnicy Południowej powstała m.in. na skutek protestu mieszkańców osiedla Winnica, którego projekt (wielokrotnie nagradzany) uważany był za wzorcowy, jeśli chodzi o ład architektoniczny i sposób wkomponowania w otaczającą zieleń. Brak precyzyjnych zapisów w planie powoduje, że rosną zakusy deweloperów, by w otoczeniu osiedla budować wieżowce, nawet do wysokości 18 kondygnacji. Uchwała wnioskuje o ograniczenie zabudowy do maksymalnej wysokości 4,5 kondygnacji (dwanaście metrów) i zachowania 40 proc. powierzchni biologicznie czynnej. Mieszkańcy osiedla Winnica, licznie zgromadzeni na sesji, w gorących słowach optowali za tym rozwiązaniem wspierani przez radnego Drzewieckiego z Rady Warszawy (był obecny na sesji). Mieszkańcy zwrócili się do radnych z prośbą o przekształcenie ulicy Leśnej Polanki w ciąg pieszo - rowerowo - florystyczny, uważają, że ulica jest na tyle wyjątkowa, by wprowadzić na niej całkowity zakaz ruchu dla samochodów. Burmistrz Tadeusz Semetkowski stwierdził, że na razie nie ma takiej możliwości, ulica Leśnej Polanki stanowi istotny szlak komunikacyjny. Można jedynie rozważać ograniczenie ruchu samochodów ciężarowych. Sprawa Leśnej Polanki będzie dyskutowana na posiedzeniu najbliższej komisji inwestycyjnej i powróci na kolejnej sesji.

Przy okazji uchwał nadających nazwy nowym ulicom - Romana Wilhelmiego, Perkusyjna, Wiolonczeli, Gitarowa, Spedycyjna powrócił temat przewlekłości procedur. Radni apelowali do władz miasta, za pośrednictwem radnego Drzewieckiego, o skracanie procedur i o generalną zmianę w prawie. Chodzi o to, by ulicom można było nadawać nazwy zanim zostaną wybudowane. Uniknęłoby się tym samym późniejszych kosztów związanych ze zmianami adresów itp.

Radni pytali o remont ulicy Pomorskiej - będzie niebawem modernizowana, o remont Trasy Toruńskiej i wiaduktu w Płudach. Na zakończenie głos zabrał mieszkaniec Białołęki - mówił o problemach komunikacyjnych, o zbójeckim zachowaniu deweloperów budujących niektóre osiedla, o tym, że chciałby - jak większość mieszkańców dzielnicy - mieszkać w zielonej Białołęce, dobrze skomunikowanej z resztą miasta, nie zaś tkwić godzinami w gigantycznych korkach. W odpowiedzi na tę interpelację - apel burmistrz Tadeusz Semetkowski bardzo emocjonalnie odpowiedział, że miasto rzuca dzielnicom kłody pod nogi. Brak statutu powoduje ogromne zamieszanie, kompetencje są niejasne, a dzielnice mają zbyt mało samodzielności.

(egu)