|
Nadal pat
Na 10 stycznia na godz. 15 zwołali posiedzenie rady dzielnicy Praga Północ zarówno pretendujący do funkcji przewodniczącego rady Jacek Wachowicz, jak i wybrana na I sesji rady Alicja Dąbrowska. Do zwarcia więc dojść musiało. Siły PiS zostały wzmocnione przez siedmiu radnych miasta na czele z szefem klubu PiS w Radzie Warszawy Markiem Makuchem. PO wspierali wiceprezydent Warszawy Andrzej Jakubiak i radny Kierwiński, obecny był także radny Warszawy z klubu LiD Sebastian Wierzbicki. Nie było bitwy o fotel przewodniczącego, bowiem już na kilkanaście minut przed sesją czujnie zajął go Jacek Wachowicz, a klub PO obradujący z wiceprezydentem Jakubiakiem pojawił się na sali już po rozpoczęciu posiedzenia rady. Zaczęło się ono niezwykle burzliwie, bowiem na dwie godziny przed sesją rady wojewoda mazowiecki Koziński z PiS wydał oświadczenie, w którym de facto zajął stanowisko po stronie PiS i PWS. Rozpętała się dyskusja, w której między innymi radny Tondera skrytykował metody działania wojewody mówiąc, iż organ administracji rządowej, którym jest wojewoda, wydaje rozstrzygnięcia nadzorcze, a nie oświadczenia. Tymczasem oświadczenie, które przynieśli radni PiS na salę, to niepodpisany świstek papieru. Pomimo wyłączania mu przez Jacka Wachowicza mikrofonu, odczytał opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej z 2003 roku, w której to izba wyraziła stanowisko, iż nadzór nad uchwałami rady dzielnicy ma nie wojewoda, ale Rada m.st. Warszawy. Podważył jednocześnie prawomocność wyboru Jacka Wachowicza na funkcję przewodniczącego rady, argumentując to między innymi faktem utraty mandatu radnego przez Jacka Wachowicza w związku z niezłożeniem przez niego w wymaganym prawem terminie oświadczeń majątkowych. Rozpętała się burza. Jeden po drugim zabierali głos radni miasta, którym Wachowicz chętnie udzielał głosu, nie dostrzegając jednocześnie pragnącego go zabrać wiceprezydenta Jakubiaka. Gdy wreszcie do tego doszło po około godzinie, zdenerwowany wiceprezydent zdążył tylko powiedzieć, że przybył z misją rozwiązania konfliktu, lecz po tym, co tu zobaczył trudno będzie to osiągnąć, po czym opuścił obrady, a wraz z nim wyszedł cały klub PO.
Nie był to jednak koniec obrad, bowiem na sali pozostali radni PiS, PWS i LiD. Ci ostatni argumentowali swoje pozostanie chęcią jak najszybszego powołania i rozpoczęcia prac przez merytoryczne komisje rady, o co od dawna klub ten apelował, pomimo narastającego konfliktu w radzie. Gdy przyszło do ustalania porządku obrad, przewodniczący klubu LiD Ireneusz Tondera złożył wniosek o poszerzenie porządku obrad o projekt uchwały stwierdzającej wygaśnięcie mandatów radnych Jacka Wachowicza i Ewy Elsner z powodu niezłożenia w terminie oświadczeń majątkowych. Mająca w tym momencie zdecydowaną przewagę koalicja PiS i PWS wniosek ten odrzuciła. Dalej było już zdecydowanie spokojniej, lecz nie obyło się bez wpadek. Powołano co prawda osiem komisji rady, jednak w pierwotnym porządku obrad zapomniano o projektach uchwał wyłaniających jej przewodniczących. Zaistniała więc znów konieczność rozszerzenia porządku obrad o kolejne osiem uchwał wyboru przewodniczących komisji i znów poległ w głosowaniu ponownie zgłoszony wniosek radnego Tondery o wygaszenie mandatów Jacka Wachowicza i Ewy Elsner. Ostatecznie powołano komisje: Bezpieczeństwa i Samorządu przewodniczący Mariusz Borowski - LiD Infrastruktury, Inwestycji i Gospodarki Komunalnej przewodnicząca Edyta Sosnowska - PWS Edukacji przewodnicząca Anna Jurczyńska LiD Kultury i Sportu przewodniczący Dariusz Wieczorek PiS Budżetu przewodniczący Paweł Lisiecki - PiS Rewizyjną przewodniczący Sebastian Kędzierski - PiS Polityki Społecznej przewodnicząca Ewa Elsner - PiS Mieszkaniową przewodnicząca Anna Jurczyńska LiD Przyjęto protokół z pierwszej sesji rady dzielnicy, wysłuchano także oświadczenia klubów PiS i PWS apelujących o odwołanie przez Panią Prezydent swojego pełnomocnika. W kuluarach wszyscy zastanawiali się, jakie będą konsekwencje dotychczasowych działań rady, które uchwały będą prawomocne, a które nie i czy radzie przyjdzie jeszcze raz podejmować decyzje w sprawach komisji. Z pewnością wkrótce komisje zostaną uzupełnione o radnych PO, którzy na chwilę obecną nie są w nich reprezentowani.
DCH
|